Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 stycznia 2015

Kolejna recenzja Let's Visit Ireland


Na blogu english nook ukazała się obszerna recenzja mojego podręcznika Let's Visit Ireland. Ania Wacowska nie tylko omawia książkę, lecz również zorganizowała konkurs, w którym można wygrać egzemplarz. Trzeba tylko ułożyć limeryk :)

http://english-nook.blogspot.com/2015/01/lets-visit-ireland-i-niespodzianka.html

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Jak nauczyć się pisać do matury rozszerzonej z angielskiego




Przygotowując uczniów do egzaminu maturalnego na poziomie rozszerzonym bardzo dużo czasu poświęcam na naukę pisania. O ile jeszcze kilka lat temu uczniowie dysponowali umiejętnością pisania w języku polskim, teraz trzeba uczyć ich właściwie wszystkiego od zera. Muszę więc przypominać jak buduje się zdanie w języku angielskim, wyjaśniać czym jest akapit, ćwiczyć budowanie zdań złożonych i pokazywać, w jaki sposób zdania muszą się układać jak cegły w murze. Itede, itepe. Poniżej kilka prostych porad.

1. Pamiętaj o szyku zdania angielskiego

Najczęściej występującym szykiem zdania w języku angielskim jest PODMIOT + ORZECZENIE. O ile w języku polskim możemy dowolnie przestawiać elementy, nie możemy tak robić w języku angielskim. Zwróć uwagę, że poniższe zdania są dopuszczalne w języku polskim (choć niektóre dziwnie brzmią):

Mały kotek zjadł dużą rybę.
Dużą rybę zjadł mały kotek.
Mały kotek dużą rybę zjadł.
Zjadł mały kotek dużą rybę.

W angielskim możemy to zdanie zapisać tylko w jeden sposób:

The little cat ate the big fish.

Oczywiście istnieją wyjątki od reguły PODMIOT + ORZECZENIE. Najważniejszą z nich jest konstrukcja THERE IS/ARE, w której podmiot znajduje się na drugim miejscu:

There is a cat on the table.

Do bardziej zaawansowanych struktur należy szyk przestawny (tzw. “Inversion”), a jako osoba przystępująca do matury na poziomie rozszerzonym powinieneś ją znać. Inwersja jest dobrze opisana w książkach Virginii Evans “FCE Use of English 1” (jednostka 10) oraz “FCE Use of English 1” (jednostka 12). Proszę jednak pamiętać, że inwersję stosujemy w wypracowaniach z umiarem.


2. Stosuj konstrukcje, które znasz dobrze

Pisząc wypracowanie na poziomie rozszerzonym pamiętaj o tym, by pisać… prosto i przejrzyście. Egzaminator ma do poprawienia w danym dniu kilkadziesiąt prac, więc będzie bardzo zadowolony, jeśli przeczyta pracę napisaną zrozumiale, bez spiętrzenia dziwacznych konstrukcji i niezrozumiałych zdań. Lepiej wykorzystywać konstrukcje gramatyczne, co do których jesteś absolutnie pewien, że znasz je doskonale. Jeśli w pracy nie ma błędów, nie tracisz punktów. To takie proste.


3. Nie kalkuj z języka polskiego

Uczniowie często piszą wypracowanie tak, że zapisują je po polsku, a potem dokonują tłumaczenia na angielski. Niekiedy przekładają swoje wypociny “słowo w słowo”, a efekty tego są tragiczne. Przykładem może być kalkowanie konstrukcji “Ja i moja mama”. Uczniowie utrzymują polski szyk i wychodzi nam:

*I and my mother. (Lingwiści używają * aby oznaczyć błędne konstrukcje)

W języku angielskim “I” zawsze znajduje się na końcu:

My mother and I (went shopping)
Tom, Mike and I (watched the film)

Jeśli więc masz problemy z wysłowieniem się, pamiętaj, że zawsze da się daną rzecz wyrazić na różne sposoby. Napisz to inaczej. Napisz to prościej. I przede wszystkim – staraj się od razu pisać po angielsku.


4. Stosuj “linkers” i “connectors”

Wypracowanie nie jest zbiorem niepowiązanych zdań. Niestety wielu uczniów o tym zapomina i często powtarza się (zupełnie niepotrzebnie), albo wyskakuje nagle ze zdaniami, które nijak się mają do tego co jest przed nimi i co jest po nich. Aby twój tekst był dobrze zorganizowany i wewnętrznie spójny, musisz wykorzystywać tzw. “linkers” i “connectors”, czyli wyrazy w rodzaju: “because”, “as”, “since”, “on account of”, “due to”, “first”, “second”, “however” itp. Pozwolą ci one tworzyć dłuższe i bardziej złożone zdania, a także ułatwią pokazanie relacji zachodzących między zdaniami (kontrastu, sekwencji, przykładu, rezultatu itp.) Pomogą ci też połączyć zdania w dłuższe, logiczne sekwencje.
Musimy tutaj zwrócić uwagę na interpunkcję i dwa problemy z nią związane. Po pierwsze, w angielskim stosuje się przecinek o wiele rzadziej niż w języku polskim (i nie umieszcza się go przed “that”!). Po drugie, przecinek nie jest jedynym znakiem interpunkcyjnym, jaki możesz użyć w wypracowaniu. Pamiętaj o średniku (;) i dwukropku (:), a także o myślniku (–). Wypracowanie, które zawiera różnorodne znaki interpunkcyjne, jest łatwiejsze w czytaniu i bardziej atrakcyjne wizualnie.


5. Minimum cztery akapity

Niezależnie od tego, jakie wypracowanie piszesz, pamiętaj, że musi się ono składać przynajmniej z czterech akapitów (po angielsku “paragraphs”). Pierwszy akapit to wprowadzenie (“introduction”), dwa następne to rozwinięcie (“body”), a jeden akapit musisz zarezerwować na podsumowanie (“conclusion”). Ponieważ limit wyrazów, jakim dysponujesz, nie jest zbyt wielki (200–250 słów), raczej nie zajdzie potrzeba, byś musiał skorzystać z piątego akapitu. Pamiętaj też, że wprowadzenie i podsumowanie są krótkie, czyli powinny liczyć po 2-3 zdania. Twój plan powinien wyglądać następująco:

1) wstęp (maks. 40 wyrazów)
2) pierwszy akapit rozwinięcia (60-80 wyrazów)
3) drugi akapit rozwinięcia (60-80 wyrazów)
4) podsumowanie (maks. 40 wyrazów)


6. Jaki rodzaj wypracowania wybrać?

W puli zadań maturalnych znajdują się cztery typy wypracowań: rozprawka, opowiadanie, opis oraz recenzja. Przygotowując się do matury na poziomie rozszerzonym, poświęć przynajmniej 80% czasu na ćwiczenie rozprawki, czyli tzw. “For and Against Essay”. Ten rodzaj tekstu występował do tej pory na każdej maturze i nic nie wskazuje, aby w roku szkolnym 2013/14 miało być inaczej. Niestety istnieje cień szansy, że CKE zaszaleje i rozprawki na maturze nie będzie, więc musisz też zapoznać się z pozostałymi typami zadań. Wykonałem sobie zestawienie tematów wypracowań, jakie do tej pory pojawiały się na maturze pisemnej i widać jasno, że na pierwszym miejscu jest rozprawka, potem opowiadanie, a za nimi plasuje się opis. Recenzja pojawia się bardzo rzadko.


7. Past papers, głupku!

Najlepszą metodą przygotowania się do każdego egzaminu jest przerobienie arkuszy z lat poprzednich. Wszystkie arkusze maturalne można ściągnąć ze strony CKE (znajdują się tutaj), a jeśli wolimy mieć je w formie papierowej, najlepiej kupić zestaw zadań z wydawnictwa Omega (tutaj). Wydawnictwo Omega od wielu lat wykonuje i zamieszcza na swojej stronie nagrania tekstów do zadań maturalnych, co bardzo nam się przyda przy części “Rozumienie ze słuchu”. Zestawienie tematów wypracowań na poziomie podstawowym i rozszerzonym od 2005 roku można pobrać z chomika tutaj.


8. Jak się tego wszystkiego nauczyć?

Pewnie nie zdradzę tu wielkiej tajemnicy, jeśli podam, na czym opiera się polska matura rozszerzona. Otóż osoby tworzące maturę oparły kryteria oceniania wypracowań na zaleceniach znajdujących się… w podręcznikach autorstwa Virginii Evans. Jeśli chcesz się przygotować dobrze do pisania wypracowania na maturze rozszerzonej, zaopatrz się w te książki i przerób wskazane rozdziały. Musisz też znaleźć kogoś, kto sprawdzi wypracowania, ale z tym już nie mogę pomóc (choć jeśli mieszkasz w Bielsku-Białej lub Andrychowie, zawsze możesz umówić się ze mną na lekcje :) ).

Virginia Evans “Successful Writing INTERMEDIATE”, Express Publishing

U6 Describing People
U7 Describing Places/Buildings
U8 Describing Objects
U9 Describing Festivals/Events/Celebrations

U10 First-person Narratives
U11 Third-person Narratives

U12b Reviews

U13 “For and Against” Essays
U14a Opinion Essays



Virginia Evans “Successful Writing UPPER-INTERMEDIATE”, Express Publishing

U1 Describing People 
U2 Describing Places/Buildings
U3 Describing Objects
U4 Describing Festivals/Events/Celebrations

U6 Narratives – Stories

U10 “For and Against” Essays
U11 Opinion Essays

U19 Reviews

Dla osób, które chcą uzyskać bardzo wysoki wynik z egzaminu pisemnego, przydatna będzie trzecia książka z tej serii. Proszę się nie zrażać oznaczeniem “Proficiency” – jest bardzo na wyrost, a sam podręcznik ma raczej poziom C1.


Virginia Evans “Successful Writing PROFICIENCY”, Express Publishing

U1 Describing People 
U2 Describing Places/Buildings
U3 Describing Objects
U4 Describing Festivals/Events/Celebrations

U5 Narratives

U6 Discursive Essays
a. For and Against Essays
b. Opinion Essays

U9c Reviews




wtorek, 12 stycznia 2010

Całkowite zanurzenie, czyli rzecz o "The Broker" Grishama

For V., who loves Johnny G.


Jeśli chodzi o literaturę popularną, to twórczość Johna Grishama zajmuje u mnie trzecie miejsce, zaraz po książkach Wilbura Smitha i Toma Clancy'ego. Ostatnio pożarłem jego powieść "The Broker" (2005), która może nie zachwyca fabułą i mało spektakularnym zakończeniem, lecz świetnie broni się jako... przyczynek do popularyzowania nauki języków obcych.

Fabuła pokrótce prezentuje się tak: waszyngtoński lobbysta, Joel Backman, odsiaduje karę dwudziestu lat więzienia. Skazany został sześć lat wcześniej za próbę handlu tajnymi dokumentami wojskowymi, lecz oczywiście prawdziwy powód jego uwięzienia nie jest taki prosty. W ostatnim dniu sprawowania władzy prezydent USA podpisuje akt ułaskawienia Backmana. Nie zadziałało tu oczywiście sumienie prezydenckie (ono jest przeważnie amputowane już na początku kariery politycznej), lecz sprytne matactwa CIA. Backman zostaje uwolniony, a CIA natychmiast przewozi go do Włoch, gdzie otrzymuje on nową tożsamość. I właśnie budowanie tej nowej tożsamości stanowi główny wątek książki.

We Włoszech Joel Backman odkrywa wszystkie brutalne konsekwencje faktu bycia Amerykaninem. Nie zna mentalności Europejczyków, a co gorsza – nie potrafi się porozumiewać w żadnym obcym języku. Wspomniana wyżej nowa tożsamość nadana mu przez CIA zakłada, że Backman jest Włochem urodzonym w Kanadzie. Opiekunowie z CIA żądają od Bac... pardon, Marco Lazzeri, żeby przyswoił sobie w kilka tygodni język włoski w stopniu umożliwiającym mu samodzielne funkcjonowanie w nowym miejscu zamieszkania. Grisham opisuje więc codzienne lekcje włoskiego, które odbywają się w kilkugodzinnych sesjach z nauczycielami – wpierw ze "studentem" Ermanno, a później z przewodniczką turystyczną Franceską. W czasie tych lekcji Backman/Lazzeri poznaje słownictwo i przyswaja struktury gramatyczne. Nauczyciele systematycznie poprawiają jego wymowę oraz zmuszają go do posługiwania się językiem, np. musi on wejść do kafejki i zamówić jedzenie, albo spytać policjanta o drogę, a następnie powtórzyć wskazówki nauczycielowi. Oczywiście w trakcie lekcji obowiązuje bezwzględnie wymuszana zasada: mówimy wyłącznie po włosku.

Sam Backman spędza po kilka godzin dziennie również na samodzielnej nauce, gdyż jako człowiek ambitny postanawia jednak dokonać niemożliwego i nauczyć się włoskiego w kilka tygodni. Ciekawe jest odtworzenie rozumowania Backhama i pokazanie, w jaki sposób stara się przekonać sam siebie do nauki języka (bynajmniej głównym czynnikiem nie jest tu strach o własną skórę). Przesłuchuje nagrania na dyktafonie (to jeszcze nie były czasy odtwarzaczy MP3) i wbija sobie do głowy długaśne listy słówek. W czasie przechadzek po mieście, zmusza się, by wsłuchiwać sie w rozmowy prowadzone przez rodowitych Włochów i stara się w nich wyłapać chociaż pojedyncze wyrazy. Sam przed sobą stawia różne zadania językowe i samodzielnie kupuje sobie ubrania, czy odbywa podróż pociągiem do innego miasta. Nawiasem mówiąc, bardzo wiarygodnie jest tu oddana nieporadna językowo reakcja człowieka, do którego nagle zagadał tubylec. Backman również stara się naśladować Włochów pod względem ubioru, wyglądu i zachowania. Transformacja jest więc totalna.

Wniosek nasuwa się sam. Pobyt w tzw. kraju docelowym, nauka wyłącznie w obcym języku, wzbudzenie w sobie pozytywnej motywacji wewnętrznej, ustawiczne korekty wymowy i gramatyki, przesadne dbanie o wszelkie aspekty poprawności językowej, przyswajanie wiedzy o zwyczajach kraju docelowego, kreowanie sytuacji, kiedy język jest używany w sposób naturalny. Hmmm... czyżby John Grisham opisał w swojej książce Total Immersion Method (Metodę Całkowitego Zanurzenia w Języku)? Certamente!

Jak wspomniałem wyżej, książka nie należy do najwybitniejszych dzieł Grishama. Lecz jeśli ktoś nie cierpi wykładów z metodyki nauczania angielskiego (tak jak ja nie cierpiałem) może z niej w szybki i przyjemny sposób wiele ciekawego się dowiedzieć. I przy okazji doszkolić nie tylko angielski, ale i włoski ;)

P.S. 1 A tutaj coś o prawdziwych Włochach http://www.digart.pl/praca/18778
P.S. 2 A książkę można kupić tutaj http://www.amazon.co.uk/Broker-John-Grisham/dp/0099457164/ref=sr_1_1?ie=UTF8&s=books&qid=1263332852&sr=8-1